Minimalizm, Czyli Świat, Gdzie MNIEJ Znaczy WIĘCEJ

  • Lifestyle
  • 8 min read

Minimalizm to styl życia pozbawiony elementów, które utrudniają nam doświadczanie szczęścia.

Człowiek rodzi się pełen radości, to właśnie nasz naturalny stan. Z czasem jednak dowiadujemy się od społeczeństwa, że żeby zostać zaakceptowanym i szczęśliwym, potrzebujesz domu, samochodu, dobrej pracy, regularnych podróży, atrakcyjnego partnera…

I tak właśnie ludzie przez całe swoje życie zbierają rzeczy, starają się, „robią targety” w korpo i dążą nieświadomie do tych zaprogramowanych przez społeczeństwo wartości.

Gdy po kilkudziesięciu latach zdobywania masz już to wszystko, czego tak bardzo pragnąłeś, nagle zauważasz coś niepokojącego. Z jakiegoś powodu nadal nie jesteś szczęśliwy, czujesz pustkę.

Co poszło nie tak?

Uwierzyłeś społeczeństwu, że to całe zdobywanie i zbieranie da Ci poczucie szczęścia. Prawda jednak jest zupełnie odwrotna.

Niewielu niestety dochodzi do momentu, gdzie zauważają jak bardzo fałszywe są to wartości.

Pułapka dzisiejszego świata – MUSISZ MIEĆ WIĘCEJ

Dzisiaj wszyscy wokół mówią nam i programują nas na to, że im więcej posiadasz, im bardziej błyszczysz, im lepszymi autami jeździsz i im droższe zegarki nosisz, tym… jesteś jaki? Lepszy? Szczęśliwszy?

Jeśli doszedłeś już do nawet najmniejszego bogactwa materialnego, to pewnie doskonale wiesz, że to nieprawda. Presja społeczna jest jednak ogromna i wielu daje się na to nabrać.

Pieniądze są tylko narzędziem, które wiele rzeczy ułatwia, ale same w sobie szczęścia nie dają. To tylko papierki o umownej wartości, za które możesz ułatwić sobie życie i rozwiązać wiele problemów.

Zróbmy takie przykładowe, czysto logiczne porównanie typowego, nawet trochę stereotypowego człowieka sukcesu, do którego wielu ludzi dąży, vs minimalisty, który ma w swoim życiu o wiele mniej.

Stereotypowy człowiek sukcesu

  • Często ma większą firmę, w której jest właścicielem i zatrudnia co najmniej kilkunastu pracowników
  • Mieszka w willi kupionej za gotówkę
  • Ma idealnie dopasowane garnitury
  • Często jada w drogich restauracjach
  • Ale…

Mimo, że ma dużo pieniędzy i żyje w luksusie, jest odpowiedzialny za dużą firmę. Gdy ktoś zniszczy mu drogi samochód – spowoduje to stres.

Często nie robi tego, co kocha, ale to, co przynosi pieniądze. Mimo, że ma masę pieniędzy, często nie ma czasu by je dobrze wykorzystać. Stresuje się: „co jeśli firma upadnie”, „co jeśli dany klient odejdzie”, itd.

Minimalista

  • Pracuje na etacie i robi to co kocha, lub prowadzi własną, małą firmę
  • Ma więcej przyjemności z zcia i robienia tego, co naprawdę ma dla niego znaczenie
  • Mieszka w zwykłym mieszkaniu, które całkowicie mu wystarcza
  • Ma komplet ubrań, których jest niewiele, ale wszystkie do siebie pasują i wyglądają dobrze
  • Ma mało zmartwień i stresów, a jego zdrowie jest coraz lepsze
  • Je zdrowo i często mało, bo mniejsza ilość stresu oznacza mniej potrzeby „zajadania swoich emocji”
  • Ma więcej wolności i czasu na podróże oraz inne aktywności, które uwielbia robić
  • Patrząc na to, że je mało i zdrowo oraz nie kolekcjonuje rzeczy, w efekcie oszczędza sporo pieniędzy i nie musi tak dużo pracować

Mimo, że nie jest mu nawet blisko do milionera, to przez większość swojego czasu jest szczęśliwy, uśmiechnięty i pełen chęci do życia.Ma pracę, często jest specjalistą w jakiejś dziedzinie, często też pracuje zdalnie.

Jak przejść na minimalizm?

Przypominając, minimalizm to stan, w którym zmieniasz pseudowartości zaczerpnięte ze społeczeństwa i reklam.

Wyrzucasz bałagan, a przyciągasz luz, lekkość, spokój, wolność. To stan, w którym rozumiesz, że dalsze zdobywanie i kupowanie czegokolwiek nie ma sensu, bo szczęście, czyli stan do którego każdy dąży, znajduje się w zupełnie innym miejscu – w doświadczeniach.

Minimalista cieszy się tym co ma, nie gromadzi rzeczy ani pieniędzy, stawia na jakość, a nie na ilość. Pracuje tyle ile trzeba, nie ma co rok najnowszego iPhone’a ani też nie chodzi w najnowszych ciuchach ze znanymi logo, które kosztują 5x więcej niż normalne.

Minimalista oczyszcza swoje życie po to, by znacznie częściej doświadczać radości, robić rzeczy które lubi oraz zamienia „mieć” na „być” i „”doświadczać”.

Dlaczego czasami tak trudno przejść na minimalizm?

Odpowiem jednym słowem: emocje.

Emocje grają kluczową rolę w życiu i są takim pryzmatem, przez który przechodzą wszystkie nasze decyzje.

Wiesz już więc gdzie tkwi problem i co warto zmienić na drodze do minimalizmu, a jednym z pierwszych kroków, jakie bardzo polecam, to przyglądanie się do których rzeczy, ludzi, sytuacji jesteś przywiązany emocjonalnie.

Zwykła samoobserwacja potrafi automatycznie zmienić sposób patrzenia na wiele spraw – od zdrowia, po pracę czy przywiązanie do przedmiotów.

Obserwuj siebie, obserwuj co się w Tobie pojawia gdy chcesz wyrzucić jakiś przedmiot. Bardzo szybko zauważysz, że są tam jakieś emocje.

Jeśli masz na strychu piękną pamiątkę po babci, to nie wyrzucisz jej tak łatwo, jak starego, zakurzonego komputera.

5 zasad minimalizmu od Leo Babauty

Leo Babauta to jeden z najsłynniejszych minimalistów na świecie. Prowadzi bloga zenhabits.net, który oczywiście też jest minimalistyczny.

Myślę, że jeśli chcesz przejść na minimalizm, to te 5 zasad będzie dla Ciebie pomocnym drogowskazem.

1. Pozbądź się zbędnych rzeczy

Kiedy ostatnim razem założyłeś bluzę, która leży w szafie już… rok? dwa? Ile aplikacji masz na telefonie, a ile z nich uruchomiłeś w ciągu ostatnich 6 miesięcy?

Zrób szybki i prosty eksperyment.

Jeśli widzisz, że w Twojej szafie są jakieś rzeczy, które już Ci się nie podobają albo dawno ich nie zakładałeś, oddaj je komuś, np. dla biednych dzieci.

Podobnie przejrzyj aplikacje na swoim telefonie i odinstaluj te, których totalnie nie używasz.

Pewnie czujesz jakieś przywiązanie emocjonalne?

To nic.

Ubrania można kupić jeszcze raz (nowe lub używane, lepszej jakości), a aplikacje zainstalujesz w ciągu paru minut. Nic tutaj nie tracisz, a jedynie robisz prosty test.

Zauważ jaka będzie różnica.

2. Określ to, co jest dla Ciebie ważne

Jak znaleźć to, co jest dla Ciebie ważne?

Najprościej przez zadanie sobie paru prostych pytań:

  • Jakimi wartościami kieruję się w życiu?
  • Co uwielbiam robić i co sprawia mi radość?
  • Co mogę robić, by jednocześnie czerpać z tego satysfakcję, ale też dobrze na tym zarabiać? Za co ludzie chętnie mi płacą?
  • Czy jestem zadowolony z mojego życia? Jeśli nie, co najbardziej mi teraz przeszkadza?
  • Gdzie, z jakimi ludźmi i w jakich sytuacjach czuję się najbardziej szczęśliwy?

Te wszystkie pytania powinny być dla Ciebie dobrym drogowskazem do tego, co warto zmienić.

3. Wszystko musi być istotne

Staraj się, by wszystko co robisz miało dla Ciebie jakieś znaczenie, byś nie robił tego z przymusu. Jeśli posiadasz jakąś rzecz, upewnij się, że jest ona niezbędna.

Często można wiele rzeczy połączyć w jedną, np. zamiast posiadać lustrzankę z trzema obiektywami (a to już trochę waży), zainwestuj w lepszy i mniejszy aparat w stylu „zaawansowany kompakt”, np. Sony RX100 VI lub inne modele.

Jeśli nie jesteś profesjonalnym fotografem, a jedynie „cykasz sobie fotki” na wyjazdach, to i tak nie wykorzystasz możliwości lustrzanki, a wielokrotnie automatyczne tryby kompaktu będą po prostu dla Ciebie lepsze.

4. Wypełnij życie radością i szczęściem

Skoro już masz więcej przestrzeni, bo usunąłeś ze swojego życia wiele zbędnych rzeczy, to teraz mamy pustkę. Natura jednak nie lubi próżni, więc musimy tę pustkę czymś wypełnić.

Masz już 2 godziny więcej czasu każdego dnia, więc teraz swobodnie możesz zająć się swoim ulubionym hobby. I nie ma tutaj znaczenia czy jest to spacer z psem, jazda na rowerze, szydełkowanie albo hejtowanie celebrytek w internecie (nie bądź taki!).

Jeśli sprawia Ci to radość, to jest dobry moment by wpleść tą czynność w plan Twojego dnia i robić jej jak najwięcej.

5. Obserwuj i poprawiaj

Minimalizm to nie jest jakaś meta albo ilość punktów, którą trzeba zdobyć, by dobrze się czuć.

Zawsze można coś poprawić i zrobić lepiej, więc znając już zasady, swobodnie obserwuj swoje życie i dąż do coraz mniejszej ilości stresu, a coraz większej ilości szczęścia w swoim życiu.

No i co, mam teraz zostać pustelnikiem?

Nie twierdzę wcale, że teraz masz wszystko sprzedać i żyć jak pustelnik, albo wpadać w jakieś paranoje, typu „od teraz jestem 100% minimalistą”.

Wielu ludzi myśli, że nie da się żyć bez tych wszystkich rzeczy wokół. A ja twierdzę, że to tylko emocjonalne przywiązanie, z którym można sobie poradzić przez zwykłą samoobserwację.

Dla większości ludzi idealnym balansem będzie połączenie cech wyżej wspomnianego człowieka sukcesu i minimalisty.
Docenianie wszystkiego co masz, posiadanie mniej, ale lepszej jakości, skupianie się na doświadczeniach zamiast na zbieraniu rzeczy.

To piękny stan, w którym w końcu czujesz, że wydostałeś się z macek głęboko chorego społeczeństwa i już nie musisz być natrętnym konsumentem, bo wiesz, że to do niczego dobrego Cię nie doprowadzi. Jeśli sam chcesz sprawdzić gdzie doprowadzi taki bezmyślny, zdobywczy tryb życia, to depresję masz W BONUSIE 🙂

Ja też kiedyś myślałem, że potrzebuję tych wszystkich książek, ubrań, gadżetów, masy wiedzy, większej ilości kasy.

Kurde, dopiero gdy przeszedłem na minimalizm zauważyłem jak życie potrafi być fajne, proste i radosne. Odrzuciłem balast, a skupiłem się na rzeczach istotnych i nagle świat stał się prosty i wesoły, a stres praktycznie zniknął gdzieś tam za horyzontem…

Tego koniecznie trzeba doświadczyć 🙂

W dodatku gdy stajesz się świadomy swoich emocji, rozwijasz w sobie inteligencję emocjonalną, a to jest tak mocna i niedoceniana umiejętność w XXI wieku, że kiedyś pewnie napiszę na ten temat oddzielny artykuł.

Spoiler: zrozumienie swoich emocji możesz pomóc Ci wyleczyć się (samemu) z 99% chorób i drastycznie zwiększyć jakość Twojego życia.
Ale o tym… innym razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *