O mnie

6 myśli na “O mnie”

  1. Dlaczego już na wstępie obrażasz większość Polaków? Czujesz się lepszy i mądrzejszy od nich? A może tylko udajesz? Daj znać proszę.
    Chcesz się bawić w politykę to łatwiej będzie zacząć zbierać podpisy.

    1. Nie obrażam i nie czuję się mądrzejszy, raczej stwierdzam fakty (i piszę to z przykrością).

      Podróżując po całej Europie przez kilka lat, mając kontakty z Niemcami, Francuzami, Hiszpanami, Czechami, Norwegami, Brytyjczykami (spokojnie kilkadziesiąt rozmów na różne tematy), najwięcej zawiści i tzw. złych emocji doświadczyłem ze strony Polaków (statystycznie, bo wielu Polaków było też baaardzo na poziomie, wiele fajnych znajomości).

      W Polsce w każdej pracy napotkałem mobbing różnego rodzaju. Po wyjeździe do Wielkiej Brytanii, trafiając na Polaków – to samo, ale w jeszcze gorszej formie. Daliby się zabić za 50 centów podwyżki, a wyśmiewanie i włażenie w dupę szefowi było na porządku dziennym.

      Gdy jednak zacząłem pracować w typowo brytyjskiej firmie, mając wynagrodzenie x razy większe niż w Polsce, byłem traktowany jak swój od samego początku, mimo że miałem spore problemy z językiem i akcentem. ZERO jakiejkolwiek nieuprzejmości, świetne relacje i to był dla mnie szok po doświadczeniach z Polski.

      Kiedyś były robione jakieś badania nt. najbardziej nieufnych narodów i Polacy wylądowali w czołówce.

      Byłbym wielce dumny mogąc napisać, że jest inaczej, ale sam tego doświadczyłem, WIELOKROTNIE, i nie jestem w stanie kłamać.

      Dzisiejsza plandemia – jeden drugiego podpieprza tylko dlatego, że nie nosi maski. Nikogo zdaje się nie obchodzić to, że nawet sam minister zdrowia odradzał noszenie maseczek (a przynajmniej w momencie, gdy nie przyszła większa kasa, bo wtedy od razu zmienił zdanie). Nagrania znajdziesz na YouTubie.

      Polacy to zajebiście inteligentny naród, ale totalnie rozwalony od środka, m.in. przez polityków i media, przez totalne ogłupianie. To są rzeczy których doświadczyłem. Żyjemy teraz w takiej paranoi, że nie jestem w stanie w tej kwestii kłamać.

      Ten blog powstał m.in. po to, by przez dobitne, prawdziwe teksty, dotrzeć do tej wielkiej części zamulonego społeczeństwa, zdjąć im klapki z oczu i sprawić, by po raz pierwszy od wielu lat naprawdę przejrzeli na oczy.

      (i totalnie nie rozumiem Twojego nawiązania do polityki…)

  2. To nazywasz faktem? Na jakiej podstawie?

    „ Jestem całkowicie zażenowany, że muszę funkcjonować wśród stada owieczek i baranów, którym wystarczy rzucić 500+ (a zabrać 1000+) i wszyscy są szczęśliwi, a za partię to już nawet gotowi oddać życie.”

    Na wstępie zaczynasz od polityki, obrażając większość demokratycznych wyborców. Jak widać po wynikach wyborów do drugiej kadencji i europarlamentu, nie zawiedli się, a ty ich obrażasz. Bo maja inne zdanie niż ty? Chcesz ich pozbawić wyboru? Maja głosować na hołote i brak jakiejkolwiek merytoryki?

    Patrząc historycznie zawsze zabierali „1000+ „ nie dając nic. Teraz zrobił się problem kiedy zaczęli coś dawać biorąc tyle samo lub mniej (obniżka podatku, obniżenie wieku emerytalnego, zwolnienie młodych z podatku). Więcej oddają pewnie ci, którzy wcześniej dorabiali się baniek na lewiznie. Moim zdaniem dobrze, ze złapali ich za mordy.

    1. „Jak widać po wynikach wyborów” – zacytuję: „Gdyby wybory miały coś zmienić, to dawno zostałyby zakazane”.

      Skoro nawiązujesz do wyborów, to… jakie masz na myśli? Te oficjalne? Rządzący śmieją nam się prosto w twarz OD LAT, ostatnio już nawet mają to w dupie i publicznie robią wałki (maseczki itd.), bo wiedzą, że 90% ludzi nawet tego nie zakwestionuje, a Ty cały czas wierzysz, że wybory coś zmienią? To jest szopka, teatrzyk, od długich lat. Obietnice, które nigdy nie są realizowane, a jeśli już, to tylko po to, by uspokoić tłumy.

      Możesz sobie głosować ile chcesz. Najważniejsze jest to, kto te głosy potem policzy. Buduj sobie jakie tylko chcesz teorie spiskowe wokół tego tematu, ale dzisiejsze czasy to najlepszy moment, by w końcu to zauważyć.

      „Bo maja inne zdanie niż ty? Chcesz ich pozbawić wyboru?” – jakiego wyboru? 😀 Czy nie zauważłeś, że od lat to jest wybór między „Chcę płacić 20% podatku” vs „Chcę płacić 23% podatku”?

      A co jeżeli ja chcę płacić 0% podatku? Wtedy idę do więzienia. To jest właśnie Twój dzisiejszy wybór, między młotem a kowadłem i ciągle zaciskanie pasa. I nie mów mi o tym, że trzeba z czegoś budować drogi itd. Mogą przecież wybudować drogę raz a dobrze, a nie tak, by potem ją remontować 10 razy.

      „Patrząc historycznie zawsze zabierali „1000+ „ nie dając nic.” – wiesz dlaczego? Bo ludzie byli tak ogłupiani, by się na to zgadzali („to dla waszego dobra i bezpieczeństwa”). A ja już nie mogę na to patrzeć.

      Nie widzę naprawdę potrzeby wchodzenia w głębsze dyskusje o polityce, bo każdy z nas będzie miał jakieś argumenty i będziemy tracić czas na kłótnie. Do niczego to nie doprowadzi. Rozejdźmy się tutaj, w pokoju, bo rozmowy o polityce nigdy dobrze się nie kończą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *